O czym powinien pamiętać PR-owiec w kontaktach z radiowcami?

Share Button

PR i radio

Radio to cudowny wynalazek XIX wieku, który stopniowo zastępował w XX wieku prasę drukowaną. Wynalazek ten zrewolucjonizował społeczeństwo. Zaczęło się od przesłania sygnału Morse’a, aby obecnie nadawać przez dwadzieścia cztery godziny na dobę. Współpraca PR-owca z radiowcami nie należy do najłatwiejszych, ale przełamanie tej blokady może okazać się kluczem do sukcesu.

Co powinien wiedzieć PR-owiec?

Public Relations nie jest zbyt popularny w kręgach dziennikarzy radiowych. Jednak gdy już ta branża wejdzie w „eter”, powinna pamiętać o kilku rzeczach. Przede wszystkim PR-owiec powinien mieć świadomość to, że współpraca z radiowcami nie należy do najłatwiejszych. Większość osób pracujących w radiostacjach to indywidualiści. Dużo, wręcz mnóstwo rzeczy chcą robić samemu i po swojemu, nie licząc się z radami (tymi dobrymi jak i złymi). Przełamanie tej blokady przez PR-owców może okazać się kluczem do sukcesu.

Kolejną rzeczą, o której powinien pamiętać każdy specjalista od Public Relations, jest to, że dziennikarze radiowi bardziej cenią sobie swoją barwę głosu niż wizerunek. To właśnie o głos dbają najbardziej – ćwiczenia, specjalna dieta, częste wizyty u logopedy i wieczne próby dźwięku. Ich największą bronią jest głos. Dobry PR-owiec powinien umieć to wykorzystać.

Jak powinna wyglądać taka współpraca?

Współpraca PR-owca z dziennikarzami radiowymi jest trochę inna niż w przypadku prasy czy telewizji. Z dziennikarzami radiowymi najlepiej kontaktować się w godzinach przedpołudniowych – chyba, że zależy nam na kontakcie z  audycją poranną. W wypadku audycji porannej lub śniadaniowej preferowane godziny kontaktu to wczesne godziny ranne, kiedy radiowcy po przyjściu do studio sprawdzają swoją pocztę i wybierają newsy do przekazania na antenie. Zdarza się, że autorzy co poniektórych audycji porannych robią show z elementami komediowymi, a co za tym idzie przygotowują sobie teksty wcześniej– w takich przypadkach zaleca się kontakt z dziennikarzem przynajmniej dzień przed.

Co powinno się znaleźć w materiale prasowym dla prowadzącego

Ale jak powinien wyglądać przesłany materiał? Co powinniśmy załączyć do informacji prasowej dla radiowców? Przede wszystkim standardową informację prasową, napisaną lekkim, przyjemnym i przystępnym językiem. Powinniśmy unikać trudnych, łamiących język zwrotów, które mogą być źle przeczytane na antenie i szeleszczących wyrazów. Powinniśmy tez dodać materiał dźwiękowy jeśli taki posiadamy. Dźwięk w formacie .wave lub .mp3 można łatwo i szybko puścić na antenie co ułatwi pracę DJ’a i realizatora. Pozwoli też na przekazanie wszystkich istotnych informacji, które mogą być pominięte przez prowadzącego. Dlaczego? Może najzwyczajniej uznać je za nieistotne.

Przesłane materiały nie powinny być długie lecz krótkie i treściwe. Informacja prasowa powinna ograniczyć się do czterech lub maksymalnie sześciu zdań – wyjątkiem są tu tylko bardzo ważne informacje, przełomowe, na skalę krajową lub światową. Materiał dźwiękowy powinien być również ograniczony czasowo. Najlepszy materiał to taki, który trwa nie dłużej niż 59 sekund lub w wypadku reportażu do 3minut. Trzeba zaznaczyć, że w tym przedziale czasowym musimy streścić najważniejsze informacje, ponieważ dłuższe materiały będą odrzucane albo ucinane w połowie. W radiostacjach czas jest bardzo ważny. Im dłuższy materiał tym mniejsza szansa na emisję.

PR-owiec powinien wiedzieć, że czeka go mnóstwo pracy nad wizerunkiem dziennikarza radiowego. Sama promocja audycji jest bardzo ciężkim zadaniem, nawet dla doświadczonego specjalisty, który nie jedno już widział. Żyjemy w czasach audiowizualnych, w których ciężko jest sprzedać coś czego nie widać, a jedynie słychać. Jeszcze 50 lat temu nie było by to problemem, jednak teraz świat poszedł do przodu i aby wygrać z nie tylko z TV, ale  i z Internetem, trzeba włożyć w to mnóstwo pracy i czasu. Owszem, dzięki internetowi pojawiły się nowe sposoby promocji, jednak czy są one wystarczające? Są jeśli zainwestujemy w nie odpowiednie fundusze w odpowiednie środki przekazu.

Dziennikarz radiowy sam w sobie jest PR-owcem

Czy radiowcy potrzebują ludzi od PR? A może to PR-owcy potrzebują radiowców? Mały procent dziennikarzy radiowych korzysta z usług PR-owców czy speców od wizerunku. Dlaczego tak się dzieje? W radio najważniejszy jest głos. Wokal jest główną bronią każdego radiowca. Wizerunek schodzi na drugi plan, gdyż i tak słuchacze nie widzą DJ’a, chyba, że stacja używa streamingu i nadaje audycje audiowizualne.

Grupa radiowców korzystająca z usług specjalistów Public Relations jest bardzo wąska. Zazwyczaj są to dziennikarze, którzy prezentują się również na wizji oraz występują publicznie w rolach wodzirejów, konferansjerów czy zasiadają w jury różnych programów. Bardzo rzadko jednak dochodzi do sytuacji kiedy to dziennikarz radiowy wychodzi na wizję. W większości sytuacja jest odwrotna. To dziennikarze pracujący w telewizji próbują swoich sił jako dziennikarze radiowi – z różnym skutkiem, jednym wychodzi, drugim nie. Public Relations ma jednak coraz większe oddziaływanie nawet na radiowców. Żyjemy w czasach gdzie aby coś dobrze „sprzedać”, w tym przypadku swój program, należy, a wręcz powinno się korzystać z usług agentów lub agencji PR-owych.

 

Powszechnie za ojca radia uważa się włoskiego wynalazcę Guglielmo Marconiego, chociaż o to miano rywalizowało jeszcze kilku naukowców – m.in. Nicola Tesla. Początkowo radio służyło do nadawania sygnałów alfabetem Morse’a, a następnie dźwięku. Pierwszy, testowy sygnał wysłano z dachu budynku poczty w Londynie do odbiornika znajdującego się kilometr dalej. Kolejnym sukcesem w nadawaniu było nadanie sygnału przez kanał La Manche oraz nadanie alfabetem Morse’a literki „S” przez Atlantyk: z Anglii do Kanady. Od czasu wynalezienia radia, wynalazek ten zyskał niesłychaną popularność w pierwszej połowie XX wieku.

Uwaga, uwaga! Nadajemy komunikat…

W czasie I wojny światowej popyt na informacje był ogromny. Ludzie chcieli wiedzieć co dzieje się na frontach w Europie, a krótkie i suche wzmianki w gazetach nie były wystarczającym źródłem newsów. Od czasu do czasu zdarzył się jakiś dłuższy artykuł, jednak miał on wydźwięk czysto propagandowy niż informacyjny. Po wielkiej wojnie miał miejsce pierwszy większy skok cywilizacyjny, który miał ogromny wpływ nie tylko na rozwój radia.

Na ziemiach polskich pierwszy komunikat w języku polskim został nadany 4 listopada 1918 roku. Cztery dni później radiostacja zaczęła regularne nadawanie programu. Po przejęciu radiostacji warszawskiej mieszczącej się w Cytadeli, nawiązano łączność ze stacją SAI Karlsborg w Szwecji i tą drogą nadano komunikat do Paryża obwieszczający powstanie niepodległego państwa Polskiego. Początkowo program radiowy był bardzo ubogi. Pierwsze audycje trwały od 30 minut do maksymalnie 2 godzin.

Przez następne kilkadziesiąt lat radio cały czas się rozwijało. W międzyczasie pojawiła się też telewizja, która zaczęła „wygryzać” radio jako najpopularniejsze medium. Dziś z kolei telewizja została zastąpiona przez Internet, który posiada wszystkie trzy pozostałe „składniki”: możemy czytać newsy z prasy, słuchać radia oraz oglądać TV. Wraz z pojawieniem się nowych mediów, pojawili się też ludzie odpowiedzialni za ich promocję oraz dbający o ich wizerunek.